Strona w budowie... / Under construction...   

Ameryka Południowa 2012 
Najlepszy pomysł przed końcem Świata!  
WSTĘP
RELACJA
DZIENNIKI MALUCHOWE
GALERIA
Galeria FLICKr
MEDIA
SPONSORZY
KONTAKT
LINKOWNIA
1  2  3  4  5  6   7   8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  

06.09.2012, Czwartek

04:00 nad ranem. Biały klif na horyzoncie. Dover! Kontrola paszportowa i zmieniamy ruch na lewostronny. Ok. 5:00 nad ranem lądujemy na parkingu przy obwodnicy Londynu. Rano dostaniemy się do miasta, tym czasem pora na sen.

Kolejna ciężka noc za nami. Po krótkiej drzemce w namiocie, startujemy do Londynu. To dla nas pierwszy raz w tym mieście, nigdy wcześniej nie było jakoś potrzeby. Pierwszy stop, - po dwóch minutach czekania zabiera nas do pierwszej stacji metra, teraz będzie już łatwiej. Londyn... -co będziemy nowicjusze o Londynie polakom opowiadać. Radek musi wymienić swój tel. na świeższy. Ja zakupić karimatę, bo wczoraj wywiało ją spod bagażnika. Fota pod Big Ben’em i fryzjer na china town. Same azjatyckie twarze w zakładzie fryzjerskim, ale z zaplecza dobywa się głos -mówicie po polsku ?

Poznajemy Marcina, mieszka w Londynie od dłuższego czasu. Zaprasza nas na piwo. Obiecuje swojej malezyjskiej żonie że wróci za pół godziny. Opowiada nam o „rulez” metropolii. Na jednej kolejce się nie kończy. Do północy przyglądamy się nocnemu życiu Londynu popijając ostatnie europejskie piwo. Kończymy posiadówę grubo po północy. Metro i siejemy na Victoria st. Później pociągiem na lotnisko Gatwick.



1  2  3  4  5  6   7   8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44