Strona w budowie... / Under construction...   

Ameryka Południowa 2012 
Najlepszy pomysł przed końcem Świata!  
WSTĘP
RELACJA
DZIENNIKI MALUCHOWE
GALERIA
Galeria FLICKr
MEDIA
SPONSORZY
KONTAKT
LINKOWNIA
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22   23   24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  

22.09.2012, Sobota

Budzimy się w zeskłotowanej szopie. Karimata, śpiwór i ciuchy uświnione kurzem klepiska. Kawa z osmolonego garnca i jedna puszka fasoli na nas trzech jako śniadanie. Uczta przerwana zostaje wizytą właściciela rancza. Ubrany w styraną kurtkę, jeansy i gumowce podjeżdża konno wlekąc za sobą osła objuczonego kilkoma workami paszy. Osioł ma liczne rany na skórze, najwyraźniej od uprzęży, przecie jest do roboty, a nie do pielęgnacji. Farmer przepowiada nadchodzący deszcz wiec czym prędzej zwijamy toboły. Schodzimy z gór. Odzywa się stopa Paula. Opowiadając o historii kontuzji, Paul odsłania skrawek swojej przeszłości. Maszerując wolniejszym już krokiem wsłuchujemy się w historię, która na łopatki kładzie fabuły wenezuelskich oper mydlanych. Poczciwy Amerykanin, porządny człowiek z wysp dziewiczych, właściciel dobrze prosperującej firmy nadzorującej utrzymanie ładu na jachtach i w eleganckich posiadłościach, posiadacz pięknego domu z widokiem na park narodowy rodem z luksusowych katalogów turystycznych miał nieszczęście zakochać się w pięknej Wenezuelce. Nie zdążył na czas wyciągnąć wniosków z tego ze jej matka wychodziła za mąż siedmiokrotnie i to w trzech rożnych krajach. Dziś skromna dacza na stoku doliny do której nie ma nawet drogi dojazdowej to jego ostatnie refugium. Rozwód, oszczędności utopione u prawników, biznes przejęty przez żonę, dzieci odebrane i odizolowane od ojca. Lokalny wymiar sprawiedliwości na wyspach nie daje mu żadnych szans. Według Paula problemy rodzinne na wyspie, domena czarnych społeczności, gdzie przemoc w rodzinach to fakt. Ława przysięgłych złożona z czarnych ławniczek od razu widzi w facecie tyrana, awanturnika, psychopatę, alkoholika i niebezpiecznego porywacza dzieci czyhającego na okazję, wiec najlepiej zabrać mu jeszcze paszport! Małą farmę na stokach doliny w której właśnie siedzimy odziedziczył od teściów a rozcięte ścięgno od uroczej wenezuelskiej żony - po trafnym rzucie butelka. Dajemy mu wiarę, bo facet rzeczywiście do rany przyłóż a detale historii zostawiamy dla siebie.



1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22   23   24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44