Strona w budowie... / Under construction...   

Ameryka Południowa 2012 
Najlepszy pomysł przed końcem Świata!  
WSTĘP
RELACJA
DZIENNIKI MALUCHOWE
GALERIA
Galeria FLICKr
MEDIA
SPONSORZY
KONTAKT
LINKOWNIA
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21   22   23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  

21.09.2012, Pitek

Budzimy się w zeskłotowanej szopie. Karimata, śpiwór i ciuchy uświnione kurzem klepiska. Kawa z osmolonego garnca i pseudo pasztet w krakersie plus do tego sos. Woda ze strumienia na drogę. To jest to! Zaczynamy od przeprawy na bosaka przez lodowatą górską rzekę. Kilka godzin wspinamy się w górę doliny z 2000m.n.p.m. do blisko 3300m.n.p.m. Dookoła szczyty wyższe o kolejne 1000m. Przechodzimy ponad ogromnym wodospadem. Wreszcie rozpościera się widok na pełną uroku, bagnistą dolinę poprzecinaną licznymi ramionami rzeki. Z kamienia na kamień przeskakuje Tomek, lewą nogą w błocie wylądował ziomek. -Chciałoby się zaśpiewać! Słońce szybko suszy grube skarpety, które dostałem gratis do karimaty na Londyńskiej wyprzedaży. Podobnie skutecznie opala skórę twarzy nóg i rąk wszystkich ziomków podczas dłuższej drzemki relaksacyjnej, którą sobie serwujemy w ruinie szałasu ulokowanego w dolinie. Wyżej już nie da rady. Paul czuje się nie najlepiej. Konie, krowy, osły same się rządzą na pastwisku. Źrebaki wyjadają trawę wyrastającą spod zwierzęcych szkieletów i czaszek. Widocznie nie wszystka gadzina doczekała się uboju w wioskach na dole. Pod wieczór wracamy do zeskłotowanego szałasu na 2000m.n.p.m. Na dole bajanie o wyższości mięsa wołowego nad pozostałymi i o czystości krowiej kupy kończy super kreatywny dzień! Miska makaronu z sosem i cebulą na kolację. Nie udaje się odszukać jajek o których zniesienie podejrzewamy kilka krążących wokół obozu kur. Śnimy o empanadzie i piwie.



1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21   22   23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44